Jesienią wspominać będziemy nasze letnie wędrówki: gdzie zmokliśmy, gdzie nas przewiało albo spaliło na wiór, skąd były najlepsze widoki, które podejście było trudne i gdzie chcielibyśmy wrócić - będzie co wspominać, co opowiadać. Zapraszamy wszystkich w Beskid Wyspowy, na Śnieżnicę, by podczas długich wieczorów przy kominku posiedzieć i pośpiewać, oglądać Wasze slajdy, snuć wspomnienia... Ukisimy kapustę i "pogawędzimy sobie nieco, kart zapytamy co nas czeka, starzy znajomi skądś przylecą, może się uda nie narzekać" ;-)
Jesień zgubiła już kasztany na stacji kolejowej w Kasinie Wielkiej, za chwilę spadną liście ze złotych buków. Mgły poranne otulają doliny a ostre jesienne słońce złoci wierzchołki gór przez chwilę krótkiego dnia. Brodzimy po kolana w liściach po beskidzkich szlakach, kisimy kapustę, pieczemy chleb, wspominamy letnie wędrówki, długo w noc siedzimy z gitarą patrząc w płomienie i przeziębiając nerki. Śpiewamy piosenki, których nie możemy pamiętać, nucimy melodie minionego lata. Pogodzeni z jesienią przeciągamy wieczory, liczymy dniom ich szybkie minuty i chcemy jeszcze gdzieś biec...













