Kilkusetletnie manuskrypty pokryte warstwą piasku, każdego roku rozmywane przez deszcz meczety w stylu zachodniego Sahelu, karawany wielbłądów od wieków przemierzające te same pustynne szlaki, poganiane przez Tuaregów – nomadów Sahary – oto tajemniczy świat Timbuktu. Osada w sercu pustyni była miejscem krzyżowania się szlaków handlowych łączących Czarną Afrykę z arabską Afryką Północną. Na rzece Niger – jedynej drodze łączącej ją ze światem – płynęły łodzie wyładowane solą, złotem, kością słoniową i niewolnikami. Przez wieki miasto pozostawało niedostępne dla przybyszów z Europy.
Manuskrypty, prywatne biblioteki, meczety
W Mali niemal na każdym kroku, natrafiamy na cenne księgi i budowle w stylu zachodniego Sahelu. Dżenne – miasto z gliny – zachwyca Wielkim Meczetem – największą konstrukcją wzniesioną z tego nietrwałego budulca. Każdego roku, pod koniec pory suchej, ponad 4 tys. ochotników rozprowadza dłońmi świeże błoto po spękanych afrykańskim słońcem ścianach meczetu. To dzięki ich ciężkiej pracy wspaniały Grand Mosque nie rozpływa się podczas następnej pory deszczowej. Piękne meczety odnajdziemy także w Segu Kota i Mopti, a obok nich prywatne biblioteki zawierające niezliczone tomy kilkusetletnich rękopisów. Zapisany w nich został mozaikowy obraz dawnego świata: teologia islamu, traktaty z dziedziny prawa, analizy astrologiczne, opisy metod leczenia, gramatyka arabska, poezja, przysłowia i magiczne zaklęcia.
Kraj Dogonów
Na długości ponad stu kilometrów olbrzymi klif – Falaise de Bandiagara – przecina piaszczystą równinę. Pod gigantycznym skalnym nawisem, na kilku wąskich, nieregularnych półkach, przycupnęły tradycyjne wioski. Mikroskopijne domy, dziesiątki, a nawet setki spichlerzy, nierównych schodków, prowizorycznych pomostów łączących domostwa, zawisło sto metrów nad ziemią. To tu schronili się Dogoni – lud wypędzony z równin przez wojownicze plemię Fulanów. Architektura wiosek nawiązuje do ich bogatej mitologii i animistycznej religii. Odnajdziemy tu naskalne malowidła, rytualne groty, wielowiekowe grobowce, tugun – miejsce narad starszyzny, a może spotkamy hogona – mędrca wioski. Zwolennicy paleoastronautyki wierzą, że Dogoni mogli mieć do czynienia z pozaziemską cywilizacją. Znali się na kosmologii i czcili Syrusza B, na długo zanim zachodni uczeni odkryli jego istnienie.
Niger - życiodajna rzeka
Gdy Mungo Park po raz pierwszy zobaczył Niger nie wiedział, w którą stronę płynie. Słynny szkocki podróżnik poszukiwania źródeł życiodajnej rzeki Afryki przepłacił życiem. Wody Nigru już od czasów starożytnych nawadniając okoliczne pola powodowały, że u jego brzegów rozwijały się ośrodki afrykańskiej cywilizacji. Był to jedyny szlak, dzięki któremu w Afryce Zachodniej mogły rozprzestrzeniać się wpływy kulturowe miejscowych królestw, a także islamu. Po jego wodach kursowały niegdyś łodzie wypełnione złotem, kością słoniową i wyrobami rzemieślniczymi. Do dziś pełni funkcję ważnego szlaku komunikacyjnego i transportu pasażerskiego. Podczas trzydniowego rejsu tradycyjną pirogą o słomianym dachu będziemy przemierzać kolejne kilometry tej, trzeciej co do długości rzeki Afryki, aż w końcu naszym oczom ukarze się Timbuktu – miasto w sercu Sahary.













