| |
Aktualności:
Najnowsze galerie:
Kilimandżaro zobacz >>
Patagonia zobacz >>
Tajlandia, Malezja zobacz >>
Płd. Francja zobacz >>
Jednodniowe wycieczki po Mazowszu pt. "Spotkania z przyrodą" Harmonogram wycieczek na 2010 rok >>
Repertuar cyklu pokazów slajdów "Podróżnicze Pasje" w Warszawie zobacz >>
Newsletter horyzonty
Jeśli chcesz otrzymywać aktualne informacje na temat organizowanych przez nas wycieczek subskrybuj newsletter horyzonty
Bezpłatny katalog
Jeżeli chcesz otrzymać bezpłatny katalog napisz do nas
Nasi partnerzy:
|
|
|
|
 |
 |
 |
Sto chodów Stochodu
Rozciągnięte wzdłuż Prypeci, oparte o Dniepr i Bug, leży Polesie, kraina, gdzie wodę spotkać można w stu bodaj odmianach. Wiosną wylewa na nizinne łąki, latem szemrze w korytach drobnych strumieni i dostojnie toczy się korytami rzek o nazwach dziwnie znajomych, a egzotycznych. Meandruje w "stu chodach" Stochodu, płynie krętym korytem Turii i wypełnia labirynty Styru. Woda ożywia poleskie torfowiska, bagna i mokradła, rozkwieca je kaczeńcami i białym kwiatem czermieni, a blaskiem rozlewisk wabi przelotne ptaki. Broni trudnodostępnych mszarów, skąd dobiega zew żurawi i czuszykanie cietrzewi.
... i sto odcieni błękitu
Ludzie, którzy od wieków mocowali się z siłami przyrody, nauczyli się żyć z nią w zgodzie i korzystać z jej dobrodziejstw. Sprawnie poruszają się długimi łodziami z drewna, łowiąc ryby, zbierając zioła i wciąż podbierając miód z nadrzewnych uli. Trudne warunki nie pozwoliły im co prawda rozwinąć kunsztownej architektury, ale cóż piękniej harmonizuje z poleskimi przestrzeniami, niż kryte strzechą chaty, czy błękitne ściany drewnianych cerkwi, jak choćby tej, którą pobudowano w Buczynie, wśród łąk nad Stochodem.
Błękit to na Polesiu kolor wszechobecny, o stu - jak woda - odcieniach: rzek i jezior, okiennic, krzyży przydrożnych. Dzięki niemu nawet sytuowane na piaszczystych pagórach mogiłki zdają się pełne życia, które toczy się pomiędzy błękitem nagrobków i samego nieba.
Krajobrazy minionego
Poleska przyroda sprzyjała ocaleniu wielu obrazów, za którymi z tęsknotą spoglądamy w przeszłość. Tuż za Bugiem, granicą zjednoczonej Europy, wieś żyje tempem konnych zaprzęgów, których w nadprypeckich wioskach więcej niźli wytworów motoryzacji. Koński renesans to też dzieło historii, pasjonującej, ale i trudnej. Zaradni Poleszucy z żalem patrzą na opustoszałe kołchozy, ale i nie bardzo tęsknią za komunizmem. Dziarsko biorą się za swoje sprawy, wskrzeszając umiejętności i sprzęty, które nad Wisłą widuje się po skansenach. Wsłuchując się w opowieści z okolic Lubieszowa czy Kamienia Koszyrskiego, posłyszymy echa i racje różnych narodów. Czułe ucho przybysza zza zachodniej granicy z pewnością wychwyci ślady walk legionowych, tragedię bratobójczych waśni czy spuściznę przedwojennych szkół polskich. To właśnie na Polesiu, w Lubieszowie, kształcił swą wzniosłą dumę i umysł Tadeusz Kościuszko, o czym głosi tablica na tamtejszym kolegium pijarskim. Takich odkryć na Polesiu spodziewać się można wielu. Pojechać tam trzeba jedynie!
|
 |
 |
 |
Plan wycieczki
Dzień 1 Rano wyjazd z Warszawy, przyjazd na Ukrainę. 2 Wycieczka piesza w Parku Narodowym Prypeć-Stochód. 3 Poranna wyprawa na tokowiska cietrzewi i wycieczki krajoznawcze w okolicy Lubieszowa. 4 Wycieczka (część trasy przejedziemy wozami) pośród lasów i jezior na północnym-zachodzie PN Prypeć-Stochód. zobaczymy również leśne barcie.5 Spływ łodziami po rozlewiskach Prypeci i Stochodu. Przejazd do Łucka. 6 Zwiedzanie Łucka i okolic. 7 Droga powrotna z przystankiem we Włodzimierzu Wołyńskim, powrót do Warszawy.
Cena: 790 zł + 90 EUR
(pierwsza część 790 zł płatna na 30 dni przed wyjazdem, druga część 90 EUR przekazywana przewodnikowi po dotarciu do celu podróży)
Cena obejmuje:
Transport: autokar,
Zakwaterowanie: w hotelach turystycznych,
Wyżywienie: śniadania,
Opiekę przewodnika,
Wstępy do zwiedzanych obiektów,
Ubezpieczenie: NW i KL,
Podatek VAT.
Cena nie obejmuje:
Wyżywienia oprócz śniadań,
Spływu łodziami (ok. 50 UAH)
Zaliczka przy zgłoszeniu: 350 zł
Galeria zdjęć >>
|
|
|
|
| Fot. Patrycja Ciosek |
|
|
|