
W dzieciństwie mówili, że gdzie diabeł nie może, to tam ją wyśle. I coś w tym jest. Jej słabość do kupowania biletów w jedną stronę sprawiła, że ponad 8 lat życia spędziła w drodze (& still counting).
Czasem była to 4-letnia podróż dookoła świata, czasem opieka nad psem w Nowym Jorku, a czasem przejazd z Białowieży do Augustowa, który nieoczekiwanie zajął trzy miesiące. Urugwaj przeszła piechotą, Wschodni Tybet przejechała rowerem, Patagonię przemierzyła stopem, a na Gibraltar pojechała kamperem.
Kocha różnorodność, wielokulturowość i poznawanie zwyczajów w różnych zakątkach świata. Jej podróże są głównie „o ludziach”. Podróżuje niespiesznie, bo to pozwala zatopić się i współuczestniczyć w lokalnym życiu. Nierzadko zostawała po kilka miesięcy w miejscu, które ją zafascynowało.
Na co dzień, czyli też w drodze, zajmuje się projektowaniem graficznym, tworzeniem wizerunku marek, oprawą wizualną wydarzeń kulturalnych i wspieraniem komunikacji organizacji pozarządowych. Pomieszkuje w kamperze.
Śmieje się, że pilotowanie ma we krwi. I w tym też coś jest, bo już jako mała dziewczynka pomagała ojcu – pilotowi wycieczek w tworzeniu pakietów dla uczestników, a potem, po jego powrocie, z niecierpliwością czekała aż wreszcie zgaśnie światło i na ścianie pojawią się slajdy z podróży.
Jej wyjątkowa supermoc to znajdowanie czterolistnych koniczynek.


Jego przygoda z rowerem zaczęła się już w wieku kilku lat dzięki rodzicom, którzy pokazali mu aktywne formy spędzania wolnego czasu. Przerodziło się to w taką pasję, że obecnie nie wyobraża sobie życia bez regularnej aktywności rowerowej. Ukończył Politechnikę Śląską na kierunku mechatronika. Na jego koncie maniaka rowerowego znalazły się wyścigi w zawodach XC i ultramaratonach górskich czy wycieczki po wielu europejskich krajach m. in. Chorwacji, Portugalii, Danii czy Rumunii. Bardzo lubi długodystansową jazdę, co poskutkowało ukończeniem np. Rowerowego Maratonu Wisła 1200, Carpatia Divide czy Tour de Silesia. Pracował również jako konstruktor mechanik oraz sprzedawca i serwisant rowerowy.


Choć z natury introwertyk i domator, na wyjazdach potrafi zarazić energią i otwartością – tę spokojniejszą stronę swojej osobowości zostawia zwykle w domu. Pochodzi z Grybowa w Beskidzie Sądeckim i jest lokalnym patriotą, który z dumą opowiada o swojej małej ojczyźnie. Na rower wsiadł, bo… nie lubił chodzić – i tak zaczęła się jego przygoda z turystyką rowerową, którą dziś rozwija zawodowo. Jest certyfikowanym instruktorem turystyki rowerowej, więc uczestnicy wyjazdów mogą być pewni, że są w dobrych rękach. Do świata podróży na dobre wciągnęła go żona – również pilotka wycieczek. Jego największą pasją pozostaje jednak muzyka. Daniel tworzy i przede wszystkim gra na instrumentach klawiszowych, występując na różnego rodzaju wydarzeniach muzycznych w duecie instrumentalno-wokalnym. W domowym studiu nagrań potrafi spędzić długie godziny, pochłonięty przez dźwięki.


Od najmłodszych lat interesuje się przyrodą a pasję do oglądania ptaków zaszczepił w nim tata. Od wielu lat prowadzi lokalną grupę Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków w Poznaniu i w ramach tej działalności, między innymi organizuje lokalne wycieczki na ptaki, dzieląc się swoją pasją z mieszkańcami. Jego drugą miłością są storczyki. Już jako dzieciak zrywał się ze szkoły, żeby inwentaryzować i chronić siedliska storczyków rosnących niedaleko domu. Z grupą patrzy nie tylko w niebo, ale i pod nogi bo nigdy nie wiadomo, czy nie przechodzi obok podkolana:) W wieku 4 miesięcy po raz pierwszy pojechał do Bułgarii - w torbie Adidasa ;-), gdzie spędzał każde lato. Od tego czasu ten kraj, jak i całe Bałkany, stał się jego drugim domem. Jest autorem wiosennej wycieczki do Bułgarii- "Wiosna na Bałkanach" a także pilotuje wycieczkę do Delty Dunaju. Dużo jeździ na południe, jest autorem przyrodniczych wypraw do Izraela, Maroka, Portugalii, Wyspy Kanaryjskie, ale od zawsze kocha dziką i surową północ. Mając niespełna 20 lat pierwszy raz pojechał z grupą na daleką północ do Laponii i półwysep Varanger i tak zostało. Przewodnik wycieczek na Islandię, Wyspy Owcze, Grenlandię, do Kanady i Laponii.


Geolog, przyrodnik i górołaz. Wszystko to robi z zamiłowaniem i pasją. Jeżeli znajdziesz pod nogami skałę – zapytaj o nią Pawła, a usłyszysz fascynującą opowieść. Na co dzień prowadzi warsztaty geoedukacyjne, jest przewodnikiem beskidzkim i pilotem wycieczek. Jeżeli nie spotkasz go na górskich szlakach z plecakiem i gitarą na plecach, to na pewno poszukuje złota w potokach lub minerałów w kamieniołomach. Sporo podróżował po Europie autostopem, rowerem, ale także pieszo. W Irlandii spędził wspaniały czas w dzikich przestrzeniach Connemary nad wybrzeżem Atlantyku. Uwielbia irlandzkie szanty i bliskość natury.