
Jego podróżnicza namiętność zaczęła się w dzieciństwie, gdy zobaczył w gazecie zdjęcie jurty w dolinie Tien-Szanu. Postanowił tam dotrzeć, gdy dorośnie... i kilka lat później dotarł tam! Ponadto odwiedził już kilkadziesiąt krajów w różnych częściach świata, a o kilkunastu z nich napisał przewodniki dla wydawnictw polskich i zagranicznych. Był jednym z założycieli poznańskiego Klubu Obieżyświatów, współpracował też z Fundacją Marka Kamińskiego, organizującą wyprawy w różne zakątki globu. Podróże to nie jedyna jego pasja. Za młodu pisał powieści o kowbojach i zmuszał kolegów do czytania kolejnych odcinków. Później grał na gitarze w zespole punkowym. W trasę zawsze zabiera ze sobą zestaw aparatów fotograficznych i obiektywów. Jest autorem koncepcji fotowypraw, które organizuje wspólnie z Klubem Podróży Horyzonty. Prowadzi blog www.okfoto.pl.


Z charakteru i pochodzenia góral, z wykształcenia geograf i ekonomista, z zamiłowania podróżnik i fotograf. Z pierwszego wyjazdu pamięta tylko cytrynadę w plastikowym woreczku, którą pił na statku płynącym z Krakowa do Tyńca. Z czasem ogarnęła go fascynacja przyrodą, górami i pragnienie odkrywania bogactwa, które niesie ze sobą kontakt z innymi ludźmi, kulturami i krajobrazami całego świata. Tak zrodziła się pasja podróżowania. Ceni sobie wyjazdy zarówno te bliskie jak i dalekie. Trzyma się zasady, którą kiedyś powiedział mu człowiek z Jaworznej: "Z ciekawości warto żyć...". Podróżował po Europie, Bliskim Wschodzie, Ameryce Północnej, Afryce i Azji, ale najchętniej wraca do Rumunii, Włoch i na Morawy.


Filolog klasyczny, który osobistym przykładem udowadnia, że język martwy żyje, przynajmniej w innych językach nowożytnych. Zwłaszcza w tych, którymi mówią producenci wina! Lepiej lub gorzej, włada przynajmniej dziesięcioma. Poliglota, który wierzy, że na początku było słowo. Ze studiów w Krakowie bliżej mu było do Klużu niż do Rzymu. Po niewinnej Rumunii odwiedził prawie wszystkie kraje winiarskie Europy i jeszcze mu mało. Ma za sobą setki godzin wykładowych winnych kursów, degustacji i szkoleń, a mimo to wie, że nie wie o winach wszystkiego i ciągle się uczy. Edukuje innych zawodowo już 20 lat, głównie pod egidą Marka Kondrata. Fascynują go szlaki kultury i sztuki, historii i geografii, na których drogowskazem bywa i literatura, i wino... Jeśli nie prowadzą one do Italii, naszej wspólnej ojczyzny, to chociaż tam, gdzie widać ślady średniowiecznej Europy lub Bizancjum. Przemierzył też niejeden szlak w Karpatach, odnajdując echa przeszłości w tradycji ludowej.


Szczególnie upodobał sobie podróżowanie rowerem, które daje wiele możliwości i od ładnych kilku lat przemierza tak Europę. Na tym nie zamierza poprzestać i snuje kolejne plany wypraw, chcąc dalej realizować swoją pasję. Z plecakiem odwiedził także Azję, gdzie podróżował ponad dwa miesiące. Studiował zarządzanie i inżynierię produkcji oraz zarządzenie projektem. Po tym trafił do branży IT, gdzie pracował kilka lat. Z racji swojej pasji pracuje od jakiegoś czasu jako pilot wycieczek rowerowych. W Gliwicach, skąd pochodzi, działa w Stowarzyszeniu Przed Siebie, które realizuje różne projekty. Także związane z podróżami, jak choćby coroczny Festiwal podróżniczy "Świat to za mało!" czy turystyczne rajdy rowerowe.


Od 2020 roku mieszka na małej, najbardziej zielonej wysepce archipelagu Kanaryjskiego. Od 4 lat pracuje tam jako przewodnik górski, współpracując z lokalnymi agencjami. Zaraża gości odwiedzających La Palmę, miłością do tej uroczej, nie zadeptanej przez masową turystykę wyspy. Czy piękno i wyjątkowość La Palmy da się opisać słowami? Na wędrówkach po najpiękniejszych zaułkach wyspy, zobaczysz nie tylko subtropikalną wegetację i wulkany. Pokaże Ci ‚autentyczną’ La Palmę! Jak ludzie mieszkają, czym się zajmują, co uprawiają i jak toczy się życie na La Palmie. Poznamy rośliny endemiczne, aromatyczne i lecznicze którymi się fascynuje. W wolnym czasie nie tylko niezliczone wędrówki po górach, również plaże, nieograniczony ocean, joga i duuuuzo relaksu.Przez Hiszpanów wyspa nazywana ‚La Isla Bonita’ (piękna wyspa). Przekonaj się sam wędrując ze mną czy zasługuje na swoje określenie! :)