HoryzontyHoryzonty

Rowery: Dzikie serce Europy

Terminy i zgłoszenia

  • Termin
    26 sierpnia 2017 - 3 września 2017
  • Symbol
    BBH-2
  • Ilość dni
    9 dni
  • Cena
    2130 PLN
  • Promocje
    Ostatnie miejsca!
  • Zgłoszenie

O wyprawie

  • Parki narodowe Bośni: rzeki Uny, jeziora Blidinje oraz mokradeł Hutovo Blato
  • Wspaniałe polja będące kwintesencją krajobrazu Bośni
  • Wysokogórskie widoki na pasma Cincara, Čvrsnicy, Veleža, Bjalašnicy i Treškavicy
  • Najbardziej fantazyjne w kształcie jezioro Bałkanów – Ramško Jezero
  • Wspaniale zachowany średniowieczny poosmański układ urbanistyczny miasta Počitelj
  • Wielokulturowy Mostar ze słynnym Starym Mostem
  • Końcowy fragment dolnej części doliny Neretwy
  • Górskie otoczenie jezior Buško i Mendek

Bośnia i sąsiadujące z nią kraje przez wieki były miejscem burzliwego ścierania się dwóch kultur (lub jak mówią niektórzy za Samuelem Huntingtonem - cywilizacji): chrześcijaństwa i islamu. Systematyczny napór Osmanów wpierw na Cesarstwo Bizantyjskie, a następnie po jego upadku na kraje Półwyspu Bałkańskiego, spowodował, że region będący kolebką kultury europejskiej (Grecja) i ważnym miejscem rodzenia się europejskiego Christianitas, stał się na wieki jednym z najbardziej burzliwych kulturowych tygli w Europie. Siła potęgi Osmanów pozwoliła politycznie zdominować ten rejon na wiele stuleci, ale w wymiarze społecznym każda z kultur budowała obok siebie swój własny świat, tworząc w ostateczności swoistą Wieżę Babel. Tym bardziej, że w samym chrześcijaństwie od czasów rozłamu z 1054 r. (schizma wschodnia) bardzo mocno funkcjonowały na Bałkanach dwa jego odłamy: wschodni (prawosławie) i zachodni (katolicyzm). Podziały jakie panowały w ramach religii wywarły najsilniejszy wpływ na ukształtowanie się tożsamości poszczególnych nacji i dziś to właśnie ten podział jest najbardziej widoczną cechą mieszkających na terenie Bośni Bośniaków (islam), Serbów (prawosławie) i Chorwatów (katolicyzm). Bośnia zatem to przede wszystkim podróż przez kulturę. Przez przestrzeń, w której współistnieją ze sobą trzy narodowości, posiadające bardzo silne poczucie odrębności. Narodów bardzo dumnych i niezwykle barwnych. Wciąż pielęgnujących swój specyficzny sposób bycia w stopniu niemal nie spotykanym w innych rejonach Europy.

Z Kusturicą i Bregoviciem pod rękę

Jadąc przez Bośnię zanurzamy się zatem w podróż, w której podglądamy ów inny świat. Świat znany z filmów Kusturicy i muzyki Gorana Bregovicia – dwóch Serbów urodzonych w Sarajewie i próbujących ilustrować ten kulturowy fenomen jaki żyje w Serbach, Bośniakach i Chorwatach. Mijamy miasta i miasteczka oraz patrzymy na wsie gdzie życie toczy się w tempie wyznaczanym przez niespieszność i kult wspólnotowości. Na Bałkanach (tak jak w całym basenie Morza Śródziemnego) kuszeni słońcem długo trwającego lata ludzie praktykują niekończące się świętowanie. Siedzą w dużych grupach na przydomowych podwórkach, rozmawiają i budują coś, o czym zachodni Europejczyk powoli już zapomina: że sens ludzkiego życia składa się z małych okruchów codziennego praktykowania przyjaźni. W Bośni docierając do wielu miejsc będziemy z pewnością zauroczeni jej społecznym klimatem i spojrzeniami nieustannie śmiejących się ludzi. Tym niekończącym się festiwalem spontaniczności odbywającym się codziennie na placach małych miasteczek, w parkach, na placach zabaw i w kawiarniach. Mali i duzi, młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni. Wszyscy w jakiś sposób opanowani są przez tajemniczy pierwiastek życia, który w tych kolorach odnaleźć można tylko na Bałkanach. A w Bośni w szczególności.

Podróż przez monumentalne polja

Polja to wizytówka Bośni. Szczególny typ kotliny, który w tej formie, z jaką zetkniemy się podczas naszej podróży, można spotkać tylko tu – na Bałkanach.  Ogromne płaskie obszary zamknięte pomiędzy stromo wypiętrzającymi się zboczami, kreują coś nierzeczywistego. I choć kotlina rozumiana jako duży i stosunkowo płaski teren otoczony górami to zjawisko dość powszechne, to forma, z jaką mamy do czynienia w Bośni, jest fenomenem innym niż wszystko. Dno polja wydaje się bowiem tak płaskie, jak stół. Rozlewa się czasami na dystansie dziesiątek kilometrów (jak choćby Popowo Polje długie na ponad 60) i kontrastuje z silnie wypiętrzonymi ścianami, wzbijającymi się ponad jego dno nawet o 800 m (odwiedzane przez nas Dugo Polje w Parku Narodowym Blidinje). Przez fakt, iż polja w Bośni występują często (niemal za każdym kolejnym załomem górskim można się spodziewać jakiejś jego formy) krajobraz Bośni ma niepowtarzany charakter. Monumentalny i melancholijny zarazem. Pozwalający sięgać wzrokiem daleko hen, a zarazem zamykający pomiędzy skalnymi ścianami jakiś rodzaj ludzkiego zagubienia w świecie, który bierze się z obcowania z czymś potężnym. Bośniackie polja są niezwykle różnorodne. Nawet sąsiadując ze sobą potrafią być tak odmienne, jak przysłowiowe dzień i noc, lato i zima – co wynika po prostu z niesamowitej odmienności tworzących je pasm. I każde z nich ma jakąś swoją wizytówkę. Popowo Polje ma swoją Trebišnjicę – jedną z najdłuższych na świecie „tonących” rzek, która znika w krasowych ponorach polja, aby wypłynąć kilkadziesiąt kilometrów obok Dubrownika. Dlugo Polje ma swój księżycowy krajobraz, w którym surowość otoczenia rodzi poczucie nierzeczywistości i jakiś dziwny metafizyczny niepokój. Glamočko Polje ma prowadzący do jego wnętrza niezwykle wąski śródgórski korytarz i przestrzeń kojarzącą się z filmami fantasy. Livanjsko Polje ma Buško Jezero – ogromny wodny areał, nad którym wypiętrzają się na ponad kilometr potężny masyw Kamešnicy. I wreszcie Nevesinjsko Polje ma swoją rzekę Zalomkę, która w okresie wiosny wypełnia jego otwarte przestrzenie niczym jezioro, aby latem zupełnie zaniknąć. Wszystkie one, choć należą do tego samego gatunku, mają swój wyjątkowy „styl” którego nie da się z niczym pomylić.

Górskie Eldorado, Bogomiłowie oraz Naretwa i Mostar

Warto odwiedzać Bośnię z jej wyjątkowym krajobrazem, ponieważ wiele jej dziewiczych miejsc może wkrótce utracić swój charakter. Słabość gospodarcza Bośni z pewnością konserwuje pewien stan rzeczy, ale nawet w takich krajach życie nie stoi w miejscu. W wiele dolin wkraczają zmiany, których najbardziej wyraźnym znamieniem jest asfalt, a z nim ruch samochodowy. Bośnia do dziś jest krajem o ogromnej liczbie dróg szutrowych, które nierzadko mają status regionalny. Podróżowanie tymi drogami to prawdziwa przyjemność. To poczucie, że wnika się nimi w samo serce Bośni. Dociera do wielu miejsc, w których ujawnia się jej najgłębszy charakter. I które dają poczucie, że odwiedza się miejsca, do których dociera niewielu. Ten aspekt rzeczywistości tworzy wyjątkowe tło dla rowerowej podróży przez Bośnię. Dodaje mu smaku i sprawia, że ten niewielki kraj jawi się dzikim i tajemniczym. Będziemy zatem podróżować podziwiając niekończące się i nieogarnialne bośniackie góry. Dotrzemy do miejsc, w których piękne widoki są zjawiskiem tak częstym jak złoto w legendarnym Eldorado. Zachwycimy się potęgą natury patrząc na masywy Čvrsnicy i Veleža. Zagubimy się w samotności Dugo Polja i spojrzymy w dół ze szczytu kanionu Drežanki. Popatrzymy w szerokich kadrach na lśniące bielą pasma Bjalašnicy i Treškavicy. I wreszcie przejedziemy w sąsiedztwie masywu Prenja, zwanego bośniackimi Himalajami. We wszystkim tych miejscach staniemy wobec zjawisk, które zapadają głęboko w pamięć. Choć niewykluczone, że największe wrażenie zrobi na nas coś zupełnie innego; rozrzucone po całej Bośni nekropolie bogomiłów – tajemniczej grupy religijnej, której historia do dziś budzi ogromne emocje i rodzi pełne sprzeczności tezy o jej pochodzeniu.  I na koniec zobaczymy Mostar - miasto muzułmanów i chrześcijan, „spięte” wspaniałym kamiennym mostem, pieczołowicie odbudowanym po zniszczeniach wojny z lat 1992-95. Otaczające go górskie zbocza rozświetlone tysiącem wydobywających się z domostw świateł i wieczorny śpiew muezinów uczyni z tej podróży coś na kształt małej baśni z tysiąca i jednej nocy.

Zobacz więcej
Ukryj

Galeria

Program

  • Dzień 1
    Wyjazd z Krakowa i przejazd w rejon miasta Bihać
    Rozwiń
    Ukryj

    Wyjazd z Krakowa o 18:00 (możliwość dołączenia w Katowicach ok 19:30), nocny przejazd w rejon miasta Bihać.

  • Dzień 2
    Podróż przez puste doliny pogranicza
    Rozwiń
    Ukryj

    Na dobry początek Bihać i piękna Una oraz ciąg rozłożystych dolin biegnących w sąsiedztwie bośniacko-chorwackiego pogranicza. Po nocnej jeździe zaczynamy od etapu pozwalającego na prawdziwy relaks i swobodne wejście w rytm rowerowej podróży. Zaczynamy pyszną bośniacką kawą w przydrożnej restauracji, a następnie siadamy na rowery spędzając niemal w stu procentach dzień na szutrze.  Droga wieść będzie przez tylko nieznacznie zagospodarowane doliny, na których po raz pierwszy będziemy oswajać się z nieokiełznaną przestrzenią Bośni. Kilka razy miniemy maleńkie wioseczki z górującymi nad nimi minaretami. Gdzieś pośród upuszczonych łąk oglądać będziemy stare muzułmańskie cmentarze z typowymi dla islamu nagrobkami. Jazda pośród kwitnącego morza kwiatów zdawać się będzie senną opowieścią. Na końcu ujrzymy zaś z niewielkiego wzniesienia cel naszej podróży; pięć minaretów wyniesionych pod niebo nad dachami Bosanskiego Petravaca. Około 40 km na rowerze. Nocleg w Bosańskim Petrovacu.

  • Dzień 3
    Martinbrodski Slap i podróż przez wypełnioną zielonymi połoninami płaskowyż Korita
    Rozwiń
    Ukryj

    Wyruszamy wczesnym rankiem z Bosanskiego Petrovaca do Martin Brod - niewielkiej miejscowości leżącej w dolinie rzeki Uny. Udajemy się tam, aby zobaczyć jeden z najsłynniejszych bośniackich wodospadów - Martinbrodski Slap. Woda opada szeroką ławą z wysokiego progu, tworząc wspaniały wodny spektakl. Rozdziela się na dziesiątki małych odnóg, zalewając "pływający las" - niewielkie zagajniki, które w okresie wysokiego stanu rzeki wyrastają prosto z wody. Zatoczymy tam małe koło po miejscowości, aby zobaczyć jak woda wdziera się do niej i dosłownie jest wszędzie opływając domy. Następnie podjedziemy na początek płaskowyżu znajdującego się między Crnej Gory i Jadovnika i skierujemy się w stronę Kority. To kulminacyjna część doliny wypiętrzonej wysoko w górę, gdzie otaczająca nas przestrzeń ma wyłącznie kolor zieleni. Niekończące się trawiaste wzniesienia tworzą wieloplanowy spektakl, pośród którego przemieszczamy się niczym po jakimś widokowym balkonie. Droga na całym tym odcinku jest szutrowa, co tylko wzmacnia impresyjność przeżywanego doświadczenia. Około 60 km na rowerze. Nocleg w Livnie.

  • Dzień 4
    Monumentalne masywy Cincara, Tušnicy i Kamešnicy; jeziora Mendek i Buško, kameralne chorwackie wsie Dobro Polja
    Rozwiń
    Ukryj

    Trzeci dzień naszej bośniackiej jazdy i kolejne typowo bośniackie motywy - tym razem w postaci wspaniałych widoków z przełęczy pod Borovą Glavą na Livanjsko Polje. Zaczniemy wysoko w górze od 10 kilometrowego zjazdu, podczas którego cały czas nasze otoczenie wypełniać będą trzy górskie pasma: Cincara, Tušnicy i Kamešnicy. Surowy krajobraz otaczających nas zboczy, domknięty przez wielką płaską przestrzeń Livanjsko Polja domkniętego przez olbrzymi masyw granicznego szczytu Dinary, z całą pewnością napełni nas wspaniałymi wrażeniami na dalszą część podróży. Zjedziemy do niezwykle kameralnego Dobro Polja, w którym zatoczymy niemal pełną pętlę wokół jego skrajnego obwodu, jadąc wąskimi uliczkami typowymi dla chorwackiego przymorza. Następnie grzbietem, z którego rozpościerają się wspaniałe widoki na potężną Kamešnicę dotrzemy nad Jezioro Mendek. Jego bajkowe górskie otoczenie stanowić będzie znakomitą scenerię dla naszej kąpieli. Przejedziemy też przez wypełniony łąkami przesmyk prowadzący do Livanjsko Polja, a następnie wzdłuż niewielkiego kanału udamy się nad północno-zachodni brzeg Buško Jezero. Dzień zakończymy kąpielą na jednej z jego wspaniałych, dzikich plaż. Około 55 km na rowerze. Nocleg w Livnie.

  • Dzień 5
    Prawdziwy festiwal bośniackich polji: Kupreško, Vukovsko oraz Ravanjsko. Fantazyjne i bajkowe Ramško Jezero
    Rozwiń
    Ukryj

    Podróż zbudowana z tego, co dla Bośni najbardziej charakterystyczne – polja. Krasowe płaskowyże rozlewające się między górami i tworzące niespotykane w innych częściach świata (poza Bałkanami) przestrzenie. Jedziemy ciągiem przez trzy z nich (choć jakże odmienne od siebie i stylem i wielkością) i docieramy do Zahumsko Sedlo (przełęcz). Stąd 17 kilometrowy zjazd do Jeziora Ramško, którego fantazyjne kształty idealnie nadają się na scenerię filmów fantasy. Widok z drogi trawersującej wysokie zbocza otaczające jezioro okaże się jednym z najwspanialszych podczas naszej podróży. Jego postrzępiony kształt, liczne wyspy o bardzo nieregularnych formach i półwysep z wioską Sćit (w zasadzie wyspa połączona groblą) widziane wczesnym rankiem oraz o zmierzchu mogą wydać się czymś nierzeczywistym. W tym dniu odwiedzimy kilka dolin, które po wojnie z lat 1992-95 całkowicie zostały opuszczone i gdzie stoją tylko samotne domy. To mocno poruszające doświadczenie pokazujące smutne losy tych pięknych terenów. Około 55 km na rowerze. Nocleg w Livnie.

  • Dzień 6
    Monumentalne Dugo Polje, lśniące Blidinje Jezero, pierwsza nekropolia Bogomiłów oraz wspaniały widokowy zjazd z Rasko Polja nad Buško Jezero
    Rozwiń
    Ukryj

    Etap z prawdziwie wysokogóskimi krajobrazami. Zaczynamy na wysokości ponad 1300 m n.p.m. w jednym z najpotężniejszych bośniackich Polji – Dugo Polju. Docieramy do niego przebijając się przez wąski przesmyk oddzielający pasmo Velikiego Vrana od Lib Planiny i startujemy z rejonu zwanego Północną Bramą. W miejscu tym wjazd do polja tworzą schodzące się niezwykle blisko zbocza Velikiego Vrana i Čvrsnicy. Początkowy widok na południe zachwyca swoją formą i otwartością przestrzeni. Pustka jaka wypełnia polje w sezonie letnim tworzy niepowtarzalną aurę tajemniczości, a wysokie na 800 m ściany Čvrsnicy dodatkowo wzmacniają poczucie odosobnienia. W Dugo Polju po raz pierwszy natkniemy się na dużą nekropolię bogomiłów - wedle oficjalnych opinii gnostyckiej sekty chrześcijańskiej, przybyłej na tereny Bośni z odległego Iranu. Bogato zdobione, wspaniale ciosane kamienne nagrobki, nierzadko noszą na sobie sceny z czasów daleko wyprzedzających dobrze udokumentowaną historię – polowania, tańce solarne, przejażdżkę na pegazie. Kiedy się na nie patrzy trudno przychylić się do oficjalnej opinii, że pochodzą z „zaledwie” XIII i XIV w.  Oglądając je ma się poczucie, że kryje się za nimi jakaś nierozszyfrowana zagadka oraz że wszystko w teorii o bogomiłach jest hipotezą. To, co jest tak niezwykłe dla stećciaków to fakt, iż można je odnaleźć niemal wyłącznie w Bośni, lokalizując pojedyncze przypadki ich występowania w Bułgarii. Imponująca jest też ich ilość – ponad 50 tys. sztuk oraz miejsca występowania – niezwykle odległe, czasami zupełnie opuszczone doliny górskie. Finał spotkania z Dugo Poljem to podziwianie otoczenia Jeziora Blidinje. Druga część dnia to przejazd przez niemałe, ale krajobrazowo niezwykle kameralne Raško Polje i zjazd pośród karłowatego lasu nad jezioro Buško, gdzie po raz drugi na tym wyjeździe kończymy kąpielą. Około 60 km na rowerze. Nocleg w Mostarze.

  • Dzień 7
    Przejazd przez Nevesinjsko Polje z widokami na potężny masyw Veleža, kameralne wioseczki zagubione u podnóża masywu Crvanj oraz 26 kilometrowy zjazd do Blagaj, gdzie ze skały wytryskuje rzeka Buna
    Rozwiń
    Ukryj

    Dzień pełen melancholijnej przestrzeni Nevesinjsko Polja ciągnącej się po horyzont. Zaczynamy na wysokim płaskowyżu delikatnie opadającym na południe. Na zboczach Crvanja kilkakrotnie zamajaczą nam minarety, a na południowym-zachodnie niesamowicie zaprezentuje się ściana Veleža. Jej biała jasna barwa czyni z niej jakiś niezwykły  monolit, który na tle zachmurzonego nieba wygląda szczególnie imponująco. Następnie dotrzemy do wijącej się w skalnym kanionie rzeki Zalomki, która jest jedną z wielu zanikających rzek w Bośni. Początkowo spada spieniona przebijając się przez kolejne masywy i tworząc piękny przełom, a następnie wypływa na otwarte przestrzenie Nevesinjsko Polja wijąc się fantazyjnymi meandrami. Ostatecznie zanika w ponorze w rejonie na jego południowych rubieżach. Druga część dnia to wspaniały zjazd liczący aż 26 kilometrów i kierujący nas w stronę doliny Neretwy. Finał jazdy w miejscowości Blagaj, nad którą góruje kamienna twierdza i w której z potężnej skały wytryskuje jedno z najpiękniejszych bałkańskich wywierzysk - rzeki Buny. Wieczorem czas wolny na zwiedzanie Mostaru. Około 60 km na rowerze. Nocleg w Mostarze.

  • Dzień 8
    Dolina dolnej Neretwy, kamienne osmańskie miasto Počitelj, Vodopad Kravice
    Rozwiń
    Ukryj

    Trzeci dzień z Mostarem w jednej z głównych ról. Tym razem w odmiennej koncepcji, w której miasto staje się nie tyle miejscem docelowym ile startowym. Podążamy z niego na południe prawym brzegiem Neretwy, w bezpośrednim jej sąsiedztwie i wiodącej nad Adriatyk linii kolejowej z Sarajewa. Wspaniała bliskość wody i widoki na wysokie brzegi stanowią niezapomnianą pożywkę dla dobrych uczuć. Pierwsze 25 km to cały czas jazda w sąsiedztwie wód, które w zależności od miejsca przyjmują kolor szmaragdowy bądź lazurowy. Zaledwie kilka niewielkich miejscowości i duże niezamieszkałe odcinki pozwalają na smakowanie każdego kilometra jazdy. Jedną z atrakcji będzie też widok na Počitelj – znajdujące się na drugim brzegu Neretwy miasteczko mające jeszcze korzenie rzymskie, stanowiące jeden z najlepiej zachowanych na Bałkanach średniowiecznych poosmańskich układów urbanistycznych. Miasteczko o strategicznym położeniu, przez wiele wieków broniące wejścia do doliny Neretwy od strony morza, było niezwykle ważne zarówno w czasach rzymskich (świadczą o tym istniejące do dziś pozostałości zamku z tamtego okresu), w okresie panowania węgierskiego króla Macieja Korwina (fortyfikacje wzniesione na rzymskich pozostałościach) oraz przez cały okres 300 lat dominacji osmańskiej. Počitelj znajdując się na wysokim brzegu Neretwy, stanowi doskonały punkt widokowy na rzekę i otwierające się na południe jej ujście do Adriatyku. Po zakończeniu jazdy wzdłuż Neretwy zaczniemy dość długi, ale łagodny podjazd w kierunku Vodopadów Kravice. To z całą pewnością najwspanialsze wodne zjawisko w całej Bośni, porównywalne ze słynnymi Jeziorami Plitvickimi. Dzień zakończymy w godzinach południowych obiadem siedząc na tarasie restauracji z widokiem na wodospad. Oczywiście kąpiel gorąco polecana! Po chwili odpoczynku przy wodospadach ruszymy w drogę powrotną do Polski. Około 45 km na rowerze.

  • Dzień 9
    Powrót do Krakowa
    Rozwiń
    Ukryj

    W godzinach porannych przyjazd do Krakowa (możliwość odłączenia się w Katowicach).

Zobacz więcej
Ukryj

Warunki

Cena obejmuje:

  • Transport: autokar lub bus (wyjazd z Krakowa), dopłata za dojazd z Warszawy 100 PLN w jedną stronę (przy zgłoszeniu do miesiąca przed wyjazdem)
  • Transport rowerów na specjalnej przyczepie
  • Zakwaterowanie: 6 noclegów w hotelach i pensjonatach 3***, pokoje 2-3 osobowe
  • Wyżywienie: 6 śniadań
  • Ubezpieczenie: KL, NW, BP i SS
  • Składkę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny - 10 PLN
  • Podatek VAT

Cena nie obejmuje:

  • Wyżywienia poza wymienionym
  • Kosztów uczestnictwa w programie - ok. 50 EUR
  • Wypożyczenia roweru - dla chętnych, którzy nie biorą własnego roweru: 150 PLN

Liczba uczestników: 15 - 30 osób

Zaliczka przy zgłoszeniu: 400 PLN

ABY OTRZYMAĆ WIĘCEJ INFORMACJI SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI

Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki. Zamknij