
Przewodniczka tatrzańska, międzynarodowa i krakowska, pilotka wycieczek, a do tego instruktorka sportu z certyfikatem francuskiego Ministra Sportu. Choć te tytuły brzmią dumnie, za każdym z nich kryje się po prostu ogromna pasja do drogi i drugiego człowieka. Jej historia to dowód na to, że warto iść za głosem serca. Pewnego dnia odłożyła na bok dyplom inżyniera, pożegnała mrówczą pracę w korporacji i zamieniła halę fabryczną na górskie szlaki oraz krakowskie uliczki. Dlaczego? Bo ponad wszystko kocha ruch, śmiech i historie, które pisze życie. Co znajdziecie w jej plecaku (oprócz profesjonalnego przygotowania)?
· Zamiłowanie do opowieści: Uwielbia słuchać Waszych historii i dzielić się własnymi.
· Międzynarodowy vibe: Kocha francuską prowincję (Prowansję też), słowacki dowcip i polską gościnność,
· Pozytywną energię: Wierzy, że każda wycieczka to coś więcej niż tylko zwiedzanie – to spotkanie, które ma sprawiać frajdę każdemu.
Dziś wszystkie zawody, których nauczyła się po drodze, wykorzystuje w jednym celu: by być dla Was najlepszym kompanem w góry i do miasta.
Przewodniczka wypraw poznawczych i trekkingowych, lubi opowiadać o świecie i ludziach podczas wypraw i pokazów slajdów. W naukowej karierze językoznawcy przeszkodził jej długotrwały związek z poznanym w Tatrach Andrzejem. Dawno, dawno temu po raz pierwszy wyruszyli w Himalaje. Zbierając materiały do pokazów slajdów i przygotowując nowe trasy trekkingowe odbyli ponad 40 prywatnych wypraw w różne rejony Himalajów. Następnie przyszedł czas na Syberię, rosyjski Daleki Wschód, Mongolię, Azję Środkową, Bliski Wschód, Iran, Pakistan, Tybet, Turcję, Gruzję a także Wenezuelę i Tanzanię. Lubią wracać w te same miejsca a szczególnie chętnie wracają w indyjskie Himalaje. Wydali przewodnik trekkingowy "Himalaje indyjskie" oraz album "Himalaje - szlakiem karawan i pielgrzymów". Od 1994 prowadzą Agencję Podróżniczą Terra Incognita, pilotują wyprawy trekkingowe, zorganizowali ponad 300 autorskich wypraw trekkingowych w Himalaje i inne góry świata dla niewielkich grup (Indie, Nepal, Tybet, Pakistan, Syberia, Mongolia, Tanzania, Gruzja, Turcja, Kirgizja), z których ponad 100 poprowadzili osobiście jako przewodnicy trekkingowi, prezentują pokazy slajdów ze swoich podróży i organizują festiwal TERRA.


Podróżniczka, która od paru lat swoją pasję łączy z pracą jako przewodniczka. Odwiedziła około 50 krajów na 5 kontynentach, przejechała tysiące kilometrów m.in. autostopem czy motocyklem. Najlepiej czuje się w górach, w których się wspina. Łatania dętki w rowerze i jazdy z sakwami postanowiła nauczyć się jadąc na Pamir Highway. Fotografuje, żegluje, interesuje się lotnictwem, w którym parę lat przepracowała. Kawałek serca zostawiła w Azji oraz Ameryce Łacińskiej, a największe emocje budzi lądowanie na ukochanej Islandii.


Entuzjastka bycia w drodze, każdego dnia odkrywa nowe powody do radości. Ułatwia innym podróżowanie dzięki swemu doświadczeniu, rozumieniu kultur, języków, opanowaniu a zarazem spontaniczności i otwartości. Z wykształcenia filolog ukraiński, przewodnik miejski po Krakowie, przewodnik górski ukraiński, przewodnik beskidzki oraz edytor. Najlepiej czuje się w krajach górzystych, choć nie gardzi jazdą wierzchem wzdłuż oceanu. Prowadzi grupy m.in. po Bałkanach, Rumunii, Ukrainie, Maroku, polskich Beskidach i Japonii, stale żądna nowych wyzwań. W wolnych chwilach ładuje akumulatory w górskiej chacie, lesie lub nad rzeką.


W dzieciństwie mówili, że gdzie diabeł nie może, to tam ją wyśle. I coś w tym jest. Jej słabość do kupowania biletów w jedną stronę sprawiła, że ponad 8 lat życia spędziła w drodze (& still counting). Czasem była to 4-letnia podróż dookoła świata, czasem opieka nad psem w Nowym Jorku, a czasem przejazd z Białowieży do Augustowa, który nieoczekiwanie zajął trzy miesiące. Urugwaj przeszła piechotą, Wschodni Tybet przejechała rowerem, Patagonię przemierzyła stopem, a na Gibraltar pojechała kamperem. Kocha różnorodność, wielokulturowość i poznawanie zwyczajów w różnych zakątkach świata. Jej podróże są głównie „o ludziach”. Podróżuje niespiesznie, bo to pozwala zatopić się i współuczestniczyć w lokalnym życiu. Nierzadko zostawała po kilka miesięcy w miejscu, które ją zafascynowało. Na co dzień, czyli też w drodze, zajmuje się projektowaniem graficznym, tworzeniem wizerunku marek, oprawą wizualną wydarzeń kulturalnych i wspieraniem komunikacji organizacji pozarządowych. Pomieszkuje w kamperze. Śmieje się, że pilotowanie ma we krwi. I w tym też coś jest, bo już jako mała dziewczynka pomagała ojcu – pilotowi wycieczek w tworzeniu pakietów dla uczestników, a potem, po jego powrocie, z niecierpliwością czekała aż wreszcie zgaśnie światło i na ścianie pojawią się slajdy z podróży. Jej wyjątkowa supermoc to znajdowanie czterolistnych koniczynek.