HoryzontyHoryzonty

Fotowyprawy: Etiopia - fotowyprawa

Terminy i zgłoszenia

  • Termin
    15 - 24 listopada 2019
  • Symbol
    FET
  • Ilość dni
    10 dni
  • Cena
    8950 PLN + 500 USD
  • Promocje
    Cena dla uczestników wcześniejszych fotowypraw - 8 850 PLN + 500 USD*
    Cena dla uczestników wcześniejszych fotowypraw - 8 850 PLN + 500 USD*
    Lista rezerwowa!
  • Zgłoszenie

O wyprawie

  • Lalibela - kościoły wydrążone w skałach
  • Gonder -  „Camelot Czarnego Lądu”
  • Wodospad Tis Issat na Nilu Błękitnym
  • Jezioro Tana - etiopskie morze
  • Góry Simien - jedne z najpiękniejszych gór Afryki
  • Plener i warsztaty fotograficzne z instruktorami

Dlaczego Etiopia?

Bo to kolebka ludzkości, najstarsze obok Japonii i Iranu państwo świata, gdzie tematem do zdjęć będą zarówno cywilizacyjno-kulturowe wspaniałości, ze słynnymi wykutymi w skale kościołami, fantastyczne pejzaże (to tutaj podobno był biblijny Eden), jak i życie codzienne mieszkańców, należących do 80 grup etnicznych. Co niemniej istotne, kraj zwany Tybetem Afryki jest przyjazny fotografom – Etiopia jest w większości chrześcijańska, a Islam stanowi tu mniejszość, nie ma więc typowej dla krajów muzułmańskich niechęci do aparatów fotograficznych i trzymających je osób. Oczywiście, zawsze dobrze jest poprosić, choćby na migi, o zgodę na zrobienie zdjęcia, ale ryzyko odmowy jest niższe niż np. w Maroku. Niezwykłe, wyraziste fizjonomie mieszkańców kraju należących do różnych ludów to też dobry powód wyjazdu.

Przyroda Etiopii

Etiopia jest słynna także z bogactwa zwierząt, a szczególnie ptaków. Jednym z naszych celów będzie sesja z dżeladami – żyjącymi w stadach liczących do 70 osobników małpami z rodziny makaków, które nie boją się ludzi – a przynajmniej nie boją się turystów (świetnie rozróżniają ich od miejscowych). Szansa ujrzenia lamparta, etiopskiego wilka, hieny, szakala czy serwala również istnieje, choć nie jest szczególnie wysoka…

Bezpieczeństwo

Kolejnym powodem wyboru Etiopii jest kwestia bezpieczeństwa – to kraj wyjątkowo bezpieczny, jak na Afrykę, tak pod względem bezpieczeństwa osobistego, jak i zdrowotnego. Trasa fotowyprawy została ustalona m.in. z uwzględnieniem tych aspektów, dlatego omijamy południe kraju, a trzymamy się części środkowej i północnej, czyli stabilnych politycznie obszarów położonych na wysokości co najmniej 1800 m n.p.m., czyli za wysoko dla większości moskitów. Mimo to w zakładce "Inne" zamieszczamy zalecenia zdrowotne. Warto też mieć na uwadze, że to jednak jest Afryka, więc pewne oczywiste standardy europejskie niekoniecznie mogą tam obowiązywać.

Noclegi

Na hotele w rodzaju Hiltona czy Sheratona nie ma co liczyć – po pierwsze dlatego, że tego typu obiekty są tylko w Addis Abebie, po drugie – cena zawsze przerasta w nich standard, choćby nie wiem jak wysoki. Z drugiej strony, w takim kraju jak Etiopia nie możemy sobie pozwolić na warunki typu schronisko młodzieżowe. Dlatego w Addis będziemy spać w przyzwoitym hotelu średniej klasy (pokoje z łazienkami), a w pozostałych miejscach – w obiektach najlepszych lub prawie najlepszych dostępnych. Będziemy się starali wybrać takie, w których dobry standard współgra z tradycyjnym nastrojem (np. pokoje wzorowane na lokalnych chatach – przynajmniej kształtem). Wyjątkiem będzie Bahyr Dar, gdzie hotel o raczej turystycznym standardzie leży w tak cudownym ogrodzie, że nie sposób się tam nie zatrzymać. Specyficznym miejscem są góry Simien. Jedną noc spędzimy tam prawdopodobnie w dobrej klasy lodge’u, a drugą – w namiocie. Przyglądając się programowi warto zauważyć, że po tej drugiej nocy mamy całodniowy przejazd. Będziemy najedzeni, ale nie umyci – zatrzymamy się jedynie na odświeżenie w miasteczku Debark u podnóża gór. Namioty oczywiście będą wynajęte, podobnie jak materace i śpiwory, choć jeśli ktoś ma ulubiony śpiwór, to lepiej go zabrać. Warto mieć na uwadze, że to Afryka pełną gębą i nawet w dobrych hotelach mogą być (i będą) przerwy w dostawach prądu (dlatego baterie trzeba ładować kiedy tylko można), a woda będzie ciepła, zimna albo zimna w wiadrze (to ostatnie to awaryjna rzadkość, ale może się tak zdarzyć).

Wyżywienie

Podstawą kuchni etiopskiej jest indżera, czyli naleśnik-blin z mąki z tefu (bezglutenowego zboża, które rośnie tylko tutaj). Jest on lekko sfermentowany (dobrze dla żołądka) i podawany na zimno z zestawem sosów (np. z kawałkami kurczaka i ugotowanymi warzywami). Oczywiście nie będziemy się żywić tylko indżerą, będzie wiele smacznych potraw a indżera będzie raczej ciekawostką. Nad jeziorem Tana są fajne knajpy (niektóre o europejskim standardzie i niedrogie), w których serwują świeże ryby – prawdziwa rozkosz. Popijać radzimy colą, nawet jeśli ktoś nie lubi „amerykańskiego świństwa” (ma działanie odkażające). Odżywiać się będziemy według schematu: śniadanie w hotelu i obiadokolacja w restauracji (w górach będą kucharze). W środku dnia będziemy robić sobie postoje przy targowiskach lub sklepikach, gdzie można zaopatrzyć się w owoce (z grubą skórą do obrania, np. banany) lub coś innego. Wszędzie jest dostępna woda butelkowana – tylko taką można pić i myć w niej zęby. 

Wymagania sprawnościowo-zdrowotne

Praktycznie cały czas będziemy na wysokości powyżej 1800 metrów nad poziomem morza, czasami przekraczając wysokość 3000 m n.p.m. Jednym z powodów, dla których zostajemy dwa dni w Lalibeli, jest właśnie aklimatyzacja. Na wysokościach powyżej 3000 m n.p.m. pojawimy się dopiero piątego dnia fotowyprawy. Żaden etap podróży nie będzie jednak wymagający pod względem kondycyjnym. Poruszamy się autobusami lub samochodami terenowymi, wędrówki piesze są niedługie, niespieszne i z częstymi postojami (cele postojów są fotograficzne, ale ułatwią też one życie osobom, u których aklimatyzacja przebiega powoli).

 

Zobacz więcej
Ukryj

Galeria

Program

  • Dzień 1-3
    Przelot do Etiopii - Lalibela
    Rozwiń
    Ukryj

    Przelot do Etiopii przez jeden z europejskich portów lotniczych. Lądowanie w Lalibeli, zakwaterowanie i po odpczynku eksploracja fotograficzna słynnych kościołów wydrążonych w skałach, w których budowie pomagały podobno anioły. Fotografowanie wnętrz świątyń, detali oraz mnichów, jeśli się zgodzą (prawie zawsze się zgadzają). Prócz kościołów tematem fotograficznym jest sama miejscowość, malowniczo położona na wzgórzach i otoczona wysokimi górami. Kolejnego dnia od rana mamy okazję do realizacji we wczesnym porannym świetle kadrów wypatrzonych poprzedniego dnia. Zdjęcia z Lalibeli są w książkach Davida DuChemina, więc coś w tym musi być… Dwa noclegi w Lalibeli.

  • Dzień 4
    Gonder
    Rozwiń
    Ukryj

    Poranny przelot do Gonderu, zwanego Camelotem Czarnego Lądu. Odtąd przez kilka dni poruszamy się wynajętym autobusem. Całodniowe fotografowanie atrakcji Gonderu. Z racji odwiedzanych obiektów jest to najbardziej „europejski” dzień na trasie. Zobaczymy Dzielnicę Królewską z kamiennymi zamkami przypominającymi romańskie oraz kościół Debre Berhan Sellasje z najcenniejszymi freskami w Etiopii. Nocleg w Gonderze.

  • Dzień 5
    Debark
    Rozwiń
    Ukryj

    Przejazd do Debark u podnóża gór Simien. Załatwienie formalności w siedzibie parku narodowego i początek wyprawy w najwyższe pasmo górskie Etiopii. Po górach Siemen będziemy wożeni autobusem lub samochodami terenowymi, zatrzymując się w najciekawszych krajobrazowo miejscach, w miarę możliwości o najlepszej porze. Na początek przejedziemy do Simien Lodge, reklamowanego jako najwyżej położony hotel w Afryce (3260 m n.p.m.) i najwyższe miejsce piknikowe świata… Po południu będziemy fotografować dżelady – endemiczne małpy, zwykle żerujące w dużych stadach na pobliskich łąkach i nie obawiające się ludzi. Nocleg. Jeśli ktoś ma nieduży, poręczny w pakowaniu śpiwór, to tutaj może się przydać. Można też będzie wypożyczyć śpiwory na miejscu. W górach Simien warto mieć ciepłą odzież bo wieczorem i rano jest zimno. Tego i następnego dnia dla chętnych okazja do ćwiczeń astrofotografii; nocne zdjęcie które jest w galerii powstało właśnie tam.

  • Dzień 6
    Sankaber - Chennek
    Rozwiń
    Ukryj

    Wczesnym rankiem przejazd na sesję do obozu Sankaber i tutejszych dwóch punktów widokowych na klify gór Simien (ok. 15 min spaceru). Tu też często pojawiają się dżelady. Następnie krótki przejazd i 15-minutowe podejście do miejsca widokowego, skąd rozciąga się widok skalnej gardzieli z sezonowym wodospadem (miejsce bardzo eksponowane). Przejazd do obozu Chennek, gdzie będziemy spać w namiotach. Wieczorna eksploracja pięknie położonych okolic obozu. Szansa zobaczenia żyjących tu koziorożców abisyńskich. Nocleg w obozie Chennek.

  • Dzień 7
    Bahyr Dar
    Rozwiń
    Ukryj

    Sesja o świcie na punktach widokowych na krawędziach skalnych urwisk w okolicach obozu. Powrót przez góry do Debark, zdanie sprzętu biwakowego, pożegnanie z rangerem, przewodnikiem i kucharzami. Malowniczy przejazd przez Gonder do Bahyr Dar, wypoczynkowej miejscowości na brzegu jeziora Tana. Zakwaterowanie w hotelu ulokowanym w rajskim ogrodzie na brzegu jeziora Tana. Nocleg.

  • Dzień 8
    Wodospadu Tis Issat - jezioro Tana
    Rozwiń
    Ukryj

    Wycieczka do słynnego wodospadu Tis Issat na Nilu Błękitnym, a raczej jego pozostałości (większość wody płynie obecnie przez elektrownię). Miejsce jest jednak bardzo malownicze, podobnie jak prowadząca doń trasa spacerowa, a wodospad nadal robi wrażenie. Przechodzi się m.in. po portugalskim moście z XVI w., najstarszym na Nilu na terenie Etiopii. Powrót połączony z przeprawą łodzią przez Nil i przejściem przez malowniczą wioskę. Powrót do Bahyr Dar i przeprawa łodzią motorową przez jezioro Tana, szansa na fotografowanie stad pelikanów, a także miejscowych rybaków, którzy do dziś pływają w tradycyjnych trzcinowych łodziach tankwa. Dopływamy do zalesionego półwyspu Zege, gdzie odwiedzamy dwa klasztory, w tym słynny Ura Kidane Mihret ze wspaniałymi, wielobarwnymi freskami. Popłyniemy też do miejsca, gdzie bierze swój początek Nil Błękitny (niekiedy lubią się tu pluskać hipopotamy). Nocleg w Bahyr Dar.

  • Dzień 9-10
    Powrót do kraju
    Rozwiń
    Ukryj

    Po południu przelot do Addis Abeby. Króki spacer po stolicy Etiopii. Powrót do kraju przez jeden z europejskich portów lotniczych.

Zobacz więcej
Ukryj

Warunki

Cena obejmuje:

  • Przelot główny Warszawa-Addis Abeba-Warszawa, z międzyladowaniem w jednym z dużych portów lotniczych
  • Przeloty wew. Addis Abeba-Lalibela, Lalibela-Gondar, Bahir Dar-Addis Abeba
  • Przejazdy autobusem lub samochodami terenowymina miejscu 
  • Zakwaterowanie w hotelach klasy turystycznej (6 nocy) oraz 1 nocleg pod namiotami podczas pobytu w górach Simien
  • Wyżywienie: 8 śniadań, 7 obiadów oraz 7 kolacji
  • Organizację trekkingu w górach Simien - wynajęcie sprzętu i obsługi
  • Wynajęcie łodzi na jeziorze Tana
  • Opiekę polskiego pilota
  • Opiekę miejscowego pilota
  • Profesjonalne doradztwo fotograficzne podczas sesji plenerowych - szczegóły poniżej
  • Ubezpieczenie: KL do 50 000 EUR | NNW do 15 000 PLN | BP do 2000 PLN
  • Składkę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny - 13 PLN
  • Podatek VAT

Cena nie obejmuje:

  • Wizy do Etiopii (50 USD)
  • Wyżywienia poza wymienionym ok. 15 USD/dzień
  • Zwyczajowych napiwków

Liczba uczestników: 12 - 20 osób

Zaliczka przy zgłoszeniu: 2500 PLN

Pierwsza część ceny: 8 950 PLN płatna do 30 dni przed wyjazdem, drugą część: 500 USD należy zabrać na pokrycie części wydatków na miejscu.

Cena dla uczestników wcześniejszych fotowypraw - 8 850  PLN + 500 USD. * rabat nie łączy się z innymi rabatami lub promocjami.

Relacja z fotowyprawy do Etiopii >>>

Warto wiedzieć

  • Czym jest fotowyprawa?
    Rozwiń
    Ukryj

    Fotowyprawa to dobrze zorganizowana podróż, której celem jest nie tylko oglądanie jednych z najpiękniejszych i najciekawszych miejsc na Ziemi, ale także – a właściwie przede wszystkim – ich fotografowanie. Fotografowanie tak, aby uzyskać piękne fotografie. Piękne fotografie pięknych miejsc, a nie tak jak to jest na masowych wycieczkach – fotki znanych i modnych miejsc, które jednak na zdjęciach nie wyglądają dobrze, bo pora wykonania zdjęcia była nieodpowiednia, a podróżnik się spieszył. My się nie spieszymy i czekamy na dobre światło w najładniejszych miejscach.Podróżujemy, aby fotografować. Podróżujemy i fotografujemy w grupie podobnych miłośników rejestrowania piękna. Nawet jeśli w jakimś momencie nie fotografujemy, to większość dyskusji kręci się wokół rejestrowania obrazów – sprzętu, technik, estetyki. Atmosfera za każdym razem jest wspaniała – jak zawsze, gdy zbierze się grupa pasjonatów.

  • Czym się różni fotowyprawa od wyjazdu turystycznego?
    Rozwiń
    Ukryj

    Fotowyprawa jest tak zaplanowana, żebyśmy mogli zwiedzić najładniejsze miejsca przy najlepszym świetle. Nie wszystkie znane miejsca są fotogeniczne i na odwrót – niekiedy wizualny potencjał ma teren omijany przez masową turystykę. Fotowyprawa podporządkowana jest fotografowaniu także w kwestii doboru miejsc, w których będziemy się zatrzymywać.W trakcie trwania całej fotowyprawy pomocą uczestnikom służą instruktorzy fotografii: Ewa Prus i Piotr Dębek, redaktorzy miesięcznika „FOTO PLUS”, którzy mają doświadczenie w prowadzeniu fotowypraw, a także w realizacji kilkunastu autorskich warsztatów fotograficznych. Więcej o instruktorach: www.ewaipiotr.pl. Na fotowyprawie nie spieszymy się. Zawsze jest czas, żeby rozstawić statyw, starannie ustalić ekspozycję, sprawdzić parę wariantów kompozycji, popróbować nowych technik, porozmawiać o ustawieniach. Nie ma poganiania – za wyjątkiem sytuacji, gdy musimy zdążyć na samolot. Priorytetem jest fotografia: jeśli widzimy interesującą scenerię, to zatrzymujemy się i fotografujemy, niezależnie od tego, czy mieliśmy tu w planie postój, czy nie. Także – niezależnie od tego, czy zbliża się czas kolacji, zapada zmrok itp. W Maroku spontanicznie zatrzymaliśmy się na moście, by fotografować wschód Księżyca nad górami Atlas. (A dokładnie: autobus zatrzymał się za mostem, a my pieszo wróciliśmy na most – zatrzymywanie autobusu na moście to nie jest dobry pomysł, a bezpieczeństwo zawsze ma bezwzględny priorytet). W Etiopii mieliśmy nieplanowaną sesję na... wysypisku śmieci, gdzie uczestnicy zapragnęli fotografować stada sępów i marabutów. Fotowyprawy są dla fotomaniaków: jeśli uczestnicy chcą się zatrzymać i robić zdjęcia – zatrzymujemy się.Czas przejazdów i zwiedzania jest tak zorganizowany, aby w najatrakcyjniejszych miejscach być wówczas, gdy jest tam najlepsze do fotografowania światło. Często więc wstajemy przed wschodem słońca, aby przy pierwszych promieniach dnia z aparatami być przy którymś z lokalnych cudów. Ostatnie minuty dnia, przy pięknie zachodzącym słońcu, to też czas zarezerwowany na fotografowanie. Posiłki są... w międzyczasie, podobnie jak przejazdy, obiadkolacje często jemy dopiero po zmroku. Jedzenie, transport i noclegi są ważne, ale na fotowyprawach są zawsze podporządkowane fotografowaniu.

  • W czym fotowyprawa jest podobna do wyjazdu turystycznego?
    Rozwiń
    Ukryj

    Fotowyprawa jest zorganizowana. Nie trzeba się zastanawiać gdzie dzisiaj będziemy jeść i spać, nie trzeba szukać transportu ani pilnować godzin przesiadek. Nie trzeba znać egzotycznych języków ani zawiłości miejscowej biurokracji. Od tego wszystkiego są przewodnicy i biuro podróży Horyzonty, którzy zawczasu przygotowuje całą logistykę, a później pilnuje, żeby wszystko zagrało. Uczestnik ma się cieszyć wyjazdem i fotografią.

  • Dla kogo przeznaczona jest fotowyprawa?
    Rozwiń
    Ukryj

    Dla każdego, kto chce nie tylko „zaliczyć” egzotyczne miejsca, ale także je pięknie i niebanalnie sfotografować. Także dla osób, które chcą poszerzyć swoją wiedzę i umiejętności fotograficzne. Zainteresowanie fotografią, a nawet lekkie „zakręcenie” na punkcie robienia zdjęć jest mile widziane, a nawet wskazane. Fotowyprawa odbywa się w fotograficznym tempie – co oznacza, że w atrakcyjnych miejscach będziemy spędzać znacznie więcej czasu niż typowa wycieczka turystyczna. Dla „normalnego” turysty może to zbyt wolno i zbyt nudno. Powiedzmy to wprost: to nie są wyprawy dla „normalnych” turystów, tylko dla tych, którzy zawsze się zżymali, że wycieczka już pędzi dalej, a oni by jeszcze chcieli zostać chwilę i pofotografować, albo przynajmniej lepiej poznać zwiedzane miejsce i wczuć się w jego atmosferę.

  • Co musi umieć uczestnik fotowyprawy?
    Rozwiń
    Ukryj

    Nic nie musi umieć. Naprawdę. Na fotowyprawach mamy zarówno zaawansowanych fotograficznie uczestników, jak i zupełnie „zielonych”. I staramy się, aby dla każdego był to wyjazd owocny i udany. Do dyspozycji uczestników są instruktorzy fotografii – redaktorzy miesięcznika FOTO PLUS – którzy pomagają, doradzają, wyjaśniają, inspirują i motywują. Prezentują techniki fotograficzne, korygują błędy, zwracają uwagę na fotograficzne zagrożenia. I są do dyspozycji, gdy uczestnicy mają wątpliwości lub problemy. Nie ma pytań związanych czy to z samym fotografowaniem, obsługą aparatu czy też z kwestiami edycyjnymi lub estetycznymi, których nie wypada lub nie należy zadawać. Pytać można zarówno o funkcje aparatu, metody radzenia sobie z pomiarem ekspozycji w konkretnych miejscach, jak i o sprawy związane estetyką, a nawet etyką i prawem. Instruktorzy służą swoją wiedzą i doświadczeniem zarówno w czasie trwania samej fotowyprawy, jak i po niej – jeśli więc jakieś pytania przyjdą do głowy później lub pojawią się problemy związane z obróbką przywiezionych zdjęć, można te problemy spisać i wysłać mailem.

  • Czy trzeba być fotografem, by uczestniczyć w fotowyprawie?
    Rozwiń
    Ukryj

    Nie, nie trzeba. Można nawet jechać bez aparatu. Jednak trzeba być przygotowanym na to, że tempo i organizacja wyjazdu będzie dostosowana do fotoamatorów. Jeśli natomiast ktoś zawsze chciał nauczyć się fotografować, tylko nie miał wcześniej czasu lub okazji (albo obu), to fotowyprawa będzie stanowiła doskonałą okazję, aby połączyć zwiedzanie z nauką posługiwania się aparatem fotograficznym. Przez 9 dni (tyle przeciętnie trwa fotowyprawa) dostępni będą instruktorzy, gotowi odpowiedzieć na każde, najbardziej nawet banalne pytanie, i wytłumaczyć wszystkie kwestie techniczne lub estetyczne, które wydają się trudne lub niezrozumiałe. Sporo wiedzy i doświadczenia można zdobyć przez rozmowę i wspólne fotografowanie z innymi uczestnikami, wśród których często trafiają się bardzo dobrzy fotografowie.

  • Jaki sprzęt fotograficzny jest potrzebny na fotowyprawie?
    Rozwiń
    Ukryj

    Zdecydowanie zalecamy zabranie ze sobą aparatu dającego pełną kontrolę fotografowi – a więc z trybem manualnym (mile widziany również priorytet przysłony), z ręczną kontrolą czułości ISO, balansu bieli i sposobu zapisu zdjęć (RAW lub wysokiej jakości JPEG). Nie musi to być lustrzanka (choć wszystkie lustrzanki spełniają te warunki), ale bezlusterkowiec lub zaawansowany kompakt pozwolą również efektywnie uczestniczyć w fotowyprawie.Drugim silnie zalecanym narzędziem jest statyw. W miarę możliwości finansowych porządny, a nie plastikowy szmelc z supermarketu, ale jednocześnie na tyle lekki, żeby noszenie go nie było zbyt męczące. Trzeba zabrać odpowiednią liczbę kart pamięci, aby starczyło ich na półtora tygodnia intensywnego fotografowania lub – mniej zalecana opcja – zabrać ze sobą notebooka, aby archiwizować zdjęcia w trakcie wyjazdu. Wariant z notebookiem jest bardziej uciążliwy i mniej bezpieczny, a nawet wówczas wskazane jest zabranie kart pamięci na co najmniej 3 dni fotografowania. Koniecznie trzeba też zabrać akumulatory, które pozwolą na co najmniej dwa dni intensywnego używania aparatu. Program niektórych fotowypraw może przewidywać np. noclegi na pustyni lub w górskim obozowisku bez dostępu do prądu. Nawet jeśli jednak program fotowyprawy nie przewiduje atrakcji – lepiej być zabezpieczonym przed awarią sieci energetycznej, co może się zdarzyć w każdym kraju. Dobór obiektywów, filtrów, lamp błyskowych i innych akcesoriów zależy od upodobań i preferencji uczestnika. Nie jest niezbędne dokupywanie żadnego sprzętu, jeśli ma się aparat z trybem manualnym, odpowiedni zapas kart i baterii oraz statyw. Owszem, dodatkowe obiektywy czy filtry (zwłaszcza polaryzacyjny i filtry szare) poszerzają możliwości fotograficzne, ale da się zrobić udane zdjęcia nawet zaawansowanym kompaktem. Przed każdą wyprawą instruktorzy przygotowują informację jakiego typu sytuacje fotograficzne czekają uczestników oraz jaki sprzęt może być przydatny. Można ponadto zasięgnąć bezpośrednio opinii instruktorów.

  • Czy taka formuła się sprawdza?
    Rozwiń
    Ukryj

    Sprawdziła się doskonale w roku 2014, jesteśmy więc przekonani, że i w 2019 świetnie się sprawdzi :).

  • MSZ - INFORMACJE I OSTRZEŻENIA DLA PODRÓŻUJĄCYCH
    Rozwiń
    Ukryj

    Przed dokonaniem zgłoszenia na wyjazd zachęcamy do zapoznania się z wiadomościami na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP - Polak za granicą - TUTAJ

    Znajdą tam Państwo informacje dotyczące aktualnych ostrzeżeń dla podróżujących w danym kraju, jak również informacje dotyczące:

    - wymaganych dokumentów podróży
    - bezpieczeństwa
    - zdrowia i zalecanych szczepień
    - przepisów celnych

  • UBEZPIECZENIE W TRAKCIE WYJAZDU
    Rozwiń
    Ukryj

    W trakcie wyjazdu uczestnicy ubezpieczeni są w ramach pakietu "Bezpieczne Podróże" w wariancie Travel (zakres standard) w T.U. Signal Iduna na poniższe sumy:

    KL - Koszty Leczenia - do 50 000 EUR

    NNW - Następstwa Nieszczęśliwych Wypadków - do 15 000 PLN

    BP - Bagaż Podróżny - do 2000 PLN

    Ogólne Warunki Ubezpieczenia - POBIERZ

ABY OTRZYMAĆ WIĘCEJ INFORMACJI SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI

Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki. Zamknij