
Podróżnik, który uważa, że oczy człowieka zostały stworzone po to, by patrzeć na zachód słońca, a nie w ekran komputera. Z wykształcenia ekonomista i marketingowiec. Kiedyś w dawnych czasach, których dziś nikt już prawie nie pamięta, szef marketingu dużego koncernu. Od 1991 roku pracuje jako pilot wycieczek oraz przewodnik miejski po Warszawie i Krakowie. Zakochany w Ameryce Łacińskiej po same uszy. W ludziach, krajobrazach, kulturze i kuchni. Uwielbia budzić się na plażach wysp Indian Kuna Yala w Panamie, wspinać na wulkany wyspy Ometepe w Nikaragui, czy wczuwać się w rytm ulicznych tańców w czasie karnawału w Oruro w Boliwii. Mimo że jest tam co roku, to widok przepięknych ruin Machu Picchu robi na nim zawsze to samo, niesamowite wrażenie. Współtwórca i redaktor naczelny portalu LatinoAmerica.pl


Ona – doktor socjologii. On – kontrabasista z dyplomem Akademii Muzycznej. Oboje są także absolwentami Szkoły Głównej Handlowej. Od lat zapaleni globtroterzy. Gdy poznali się na pokazie slajdów podróżniczych on miał już za sobą wędrówkę w głąb peruwiańskiej dżungli, przemierzył Afrykę od Kairu do Kapsztadu i odwiedził klasztory buddyjskie w Tybecie, ona wspinała się w górach Azji i podziwiała bezkres mongolskiego stepu. Od tej chwili wyjeżdżali już razem, aby w końcu ruszyć w 10-miesięczną podróż poślubną dookoła świata. Gnani wciąż przed siebie przemierzyli ponad osiemdziesiąt krajów na sześciu kontynentach. Od niedawna podróżują w piątkę: z córką Zosią oraz synami Leonem i Antkiem. Zawodowo zajmują się organizacją i pilotowaniem wypraw do obu Ameryk, Azji i Afryki. Są autorami pokazów slajdów, które prezentują na festiwalach podróżniczych, w szkołach, muzeach, bibliotekach, domach kultury w całej Polsce. Organizują cykl spotkań podróżniczych IN MUNDO w kinie Luna i IN MUNDO „Góry” w kinie Wisła w Warszawie. Prowadzą Siedlisko Olenderskie na Mazowszu. Wydali album fotograficzny „Indonezja. W cieniu wulkanów”.


Podróżniczka. Z wykształcenia filolog. Jeśliby liczyć Universidad de Magallanes en Punta Arenas w Patagonii chilijskiej to także licencjonowany przewodnik po ósmym cudzie współczesnego świata - Parku Torres del Paine w Chile. Z zamiłowania - włóczęga. Włóczyła się po dżungli gwatemalskiej i przemierzała lody lądolodu południowego w Patagonii, ratowała żółwie olbrzymy w Meksyku i pływała z wielorybami na Wyspach Kanaryjskich. Mimo zachęty ze strony rodziny, jak dotąd nie opublikowała żadnej książki opisującej jej przygody.


Romanistka, pilotka wycieczek, przewodnik po Krakowie, miłośniczka górskich wędrówek i poznawania kultur i smaków na całym świecie. Nie potrafi zbyt długo usiedzieć w jednym miejscu, a każda podróż, bliska czy daleka, ją fascynuje, bo najważniejsze to wyruszyć i poznać, obejrzeć, powąchać, popróbować, posmakować i zachwycić się światem. Swą miłość do podróży zaczęła od wędrówek w polskich górach, a gdy zeszła je wzdłuż i wszerz, przejechała autostopem pół Europy, a potem poleciała jeszcze dalej w świat. Stara się jeździć wszędzie, choć unika zimy i z większym prawdopodobieństwem można ją spotkać w jej ukochanej, gorącej Italii, na marokańskiej pustyni, w tropikach Centralnej Ameryki, czy w azjatyckiej dżungli, niż wśród pingwinów, choć i do nich się kiedyś pewnie wybierze. Lubi dzielić swoją pasję z innymi, dlatego stara się odkryć przed turystami to, co nieoczywiste w każdym znanym jej miejscu.


Swoje podróże zaczął prawie dekadę temu. Na początku kilka lat jeździł starym „sprinterem” po Europie, a z czasem ruszył w dalsze podróże po Azji, Afryce oraz Ameryce Południowej. Miłośnik wspinaczki lodowej, trekkingów oraz długich wypraw górskich. Pasję gór zaszczepili w nim rodzice. Podczas swoich pierwszych tatrzańskich wędrówek lęk przed wysokością go paraliżował ale nigdy nie zniechęcił. Teraz im wyżej, stromiej tym lepiej. Zima to jego pora roku, ostatnie lata spędził eksplorując Islandzkie lodowce oraz powożąc psimi zaprzęgami w Arktyce.