
Ukończył fizykę i leśnictwo, ale żadna z tych dziedzin nie stała się dla niego taką pasją jak podróżowanie i bliski kontakt z przyrodą. Szczególnie interesują go ptaki, chociaż nie jest obrączkarzem (zaobrączkował w życiu tylko żonę - Lucynę). Od 2000 r. prowadzi wycieczki po ulubionej Skandynawii, od 1997 r. odkrywa uroki polskiej przyrody przed obcokrajowcami. W "Horyzontach" zajmuje się kontaktami z klientami, prowadzi wycieczki po Skandynawii, Hiszpanii, Patagonii na Islandię oraz na Bagna Biebrzańskie.


Ona – doktor socjologii. On – kontrabasista z dyplomem Akademii Muzycznej. Oboje są także absolwentami Szkoły Głównej Handlowej. Od lat zapaleni globtroterzy. Gdy poznali się na pokazie slajdów podróżniczych on miał już za sobą wędrówkę w głąb peruwiańskiej dżungli, przemierzył Afrykę od Kairu do Kapsztadu i odwiedził klasztory buddyjskie w Tybecie, ona wspinała się w górach Azji i podziwiała bezkres mongolskiego stepu. Od tej chwili wyjeżdżali już razem, aby w końcu ruszyć w 10-miesięczną podróż poślubną dookoła świata. Gnani wciąż przed siebie przemierzyli ponad osiemdziesiąt krajów na sześciu kontynentach. Od niedawna podróżują w piątkę: z córką Zosią oraz synami Leonem i Antkiem. Zawodowo zajmują się organizacją i pilotowaniem wypraw do obu Ameryk, Azji i Afryki. Są autorami pokazów slajdów, które prezentują na festiwalach podróżniczych, w szkołach, muzeach, bibliotekach, domach kultury w całej Polsce. Organizują cykl spotkań podróżniczych IN MUNDO w kinie Luna i IN MUNDO „Góry” w kinie Wisła w Warszawie. Prowadzą Siedlisko Olenderskie na Mazowszu. Wydali album fotograficzny „Indonezja. W cieniu wulkanów”.


Fotograf i miłośnik Afryki. Członek Związku Polskich Fotografów Przyrody. Prowadzi projekt "W drodze na najwyższe szczyty Afryki", którego celem jest zdobycie najwyższych szczytów w każdym z 56 afrykańskich krajów. Za konsekwencję w realizacji projektu podczas XIX edycji Kolosów (największego festiwalu podróżniczego w Polsce) otrzymał wyróżnienie w kategorii WYCZYN ROKU 2016. Organizował wyprawy i trekkingi na Kilimandżaro i Mount Meru w Tanzanii, Mount Kenya w Kenii, Rwenzori w Ugandzie, Karisimbi w Rwandzie, Mount Heha w Burundi, Sapitwa Peak w Malawi, nienazwany wierzchołek w górach Mafinga Hills w Zambii, Pico de Sao Tome na Wyspach Św. Tomasza i Książęcej, Konigstein w Namibii, Otse Hill w Botswanie, Ras Dashen w Etiopii, Jebel Toubkal w Maroku, Mount Cameroon w Kamerunie oraz Mont Bengoue i Mount Iboundji w Gabonie. Odwiedził 18 afrykańskich państw. Organizuje pokazy podróżnicze w całej Polsce, za które otrzymywał nagrody podczas festiwali podróżniczych w Łodzi, Środzie Wielkopolskiej i Poznaniu. Teksty i zdjęcia publikował w magazynach Podróże, Poznaj Świat, NPM i All Inclusive. Organizuje wyprawy na afrykański kontynent. Uczy się języka Suahili. Kolekcjonuje afrykańskie maski. Prowadzi strony internetowe: www.szczytyafryki.pl oraz www.facebook.pl/SzczytyAfryki


Pasjonat podróży i sportów outdoorowych, który nieustannie poszukuje nowych wyzwań. Kilkukrotnie przejechał Europę na rowerze, doskonale zna malownicze trasy i mniej oczywiste szlaki. Zimą spędza czas na stokach narciarskich, a w cieplejsze miesiące uprawia wspinaczkę górską, eksplorując zarówno znane, jak i dzikie rejony. Magister fizjoterapii i przedsiębiorca w branży nieruchomości, łączy wiedzę o zdrowiu i regeneracji z zamiłowaniem do aktywnego stylu życia. Interesuje się architekturą – zwiedzając miasta, zwraca uwagę na ich układ urbanistyczny, historię i wyjątkowe budowle. Jego szeroka wiedza i doświadczenie pozwalają mu odkrywać miejsca z różnych perspektyw – zarówno sportowej, jak i kulturowej.


Oceanografka, biolożka morska, przewodniczka. Na Maderę przyjechała poznawać życie morskich ssaków i przepadła. Od kilku lat oprowadza turystów po wyspie pokazując ogrody, miasteczka i trasy piesze Madery, a także delfiny i inne morskie stworzenia żyjące w Atlantyku. Miłośniczka przyrody, górskich wypraw, żeglarstwa i gotowania. Na szczęście, na Maderze nie trzeba rezygnować z niczego (poza marcepanem). Dzień idealny? Kiedy po długiej, górskiej trasie mięśnie mogą odpocząć w oceanie, a żołądek nacieszyć się maderskim jedzeniem (i winem).